Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinaria. Pokaż wszystkie posty
Pokój sobota, 22 stycznia 2011

Kaukaz, zarówno Południowy jak i Północny, mało komu kojarzy się z wyszukaną kuchnią. Prędzej przychodzą nam do głowy konflikty zbrojne, historia ZSRR, niektórym być może przypomną się herbaciane pola Batumi. Warto poznać wszystkie smaki, które oferuje nam Kaukaz.

Fot.: Gaeser

Gruzja
Ze wszystkich narodów Kaukazu Gruzini mogą pochwalić się najbogatszą kuchnią. Jej smaki zadziwiają i zachwycają. Jednak Gruzja ma nam do zaoferowania o wiele więcej niż wyśmienite potrawy i wyborne wina.
Jeszcze w latach 80. XX wieku w Polsce dużo pisało się i mówiło o Kaukazie. Poza kulturą ormiańską to właśnie gruzińska była najlepiej znana i najbardziej doceniana. W seriach książek kulinarnych pojawiała się w pierwszej piątce obok takich państw jak Francja, Rosja, Włochy i Węgry. Po upadku ZSRR w naszej pamięci pozostały przede wszystkim gruzińskie trunki – wino i koniak.


Więcej znajdziecie tutaj: Kuchnia Gruzji


Święty Ararat
Święta góra Ormian, choć nie znajduje się już w granicach Armenii, dała nazwę jednemu z najsłynniejszych koniaków z terenów byłego ZSRR. Choć oficjalnie, zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, nazywany jest brandy, armeński trunek nieraz wygrywał z francuskimi koniakami na międzynarodowych targach.
Armenia znajduje się w miejscu, gdzie przecinały się starożytne szlaki handlowe. Kupcy ormiańscy pojawiali się w każdym z krajów, w których swoje wpływy miało Imperium Osmańskie. Wraz z Grekami stanowili najliczniejszą grupę handlarzy. Poznane podczas podróży smaki wprowadzali do swojej kuchni. Część w ten sposób zaadaptowanych potraw rozsławili na całym świecie.
Jednym z bardziej znanych specjałów kuchni armeńskiej jest, pochodzący z Iranu, lawasz. Ten wypiekany w specjalnych piecach (zwanych tonir) cienki, pszenny placek, dzięki Ormianom trafił na stoły nawet za Oceanem. Lawasz w Armenii podaje się do niemal każdego posiłku. Zagryza się nim potrawy bądź zawija je jak w naleśnik.
Rozsławione przez Ormian tolmy to nic innego, jak wariant znanych nam dobrze gołąbków. Choć w oryginalnej, tureckiej wersji (zwanej dolma), jest to praktycznie dowolne nadziewane warzywo, w Armenii nazywa się tak zawijane liście winogron wypełnione aromatycznym farszem.




Sos orzechowy – Gruzja
¾ szklanki łuskanych orzechów włoskich, łyżeczka ziaren kolendry, 1 szklanka bulionu warzywnego, 3 ząbki czosnku,1 łyżka stołowa octu winnego, szczypta ostrej papryki, sól, pieprz

Orzechy, kolendrę, czosnek i przyprawy zmielić lub rozetrzeć w moździerzu. Następnie rozprowadzić octem i bulionem. Podawać do przystawek.


Tolma – Armenia
50 g świeżych liści winogron, 15 g kaszy manny, 20 g cebuli, 30 g soczewicy, 10 g suszonych moreli, 10 g śliwek, 10 g rodzynek, świeża kolendra, zielona pietruszka, olej, sól, pieprz

Farsz: Kaszę i soczewicę ugotować, odcedzić. Sparzone i wydrylowane śliwki pokroić bardzo drobno. Cebulę posiekać i usmażyć na oleju. Dodać umyte rodzynki, posiekaną kolendrę i pietruszkę. Posolić i popieprzyć wedle uznania.
Ze sparzonych liści winogron usunąć grube łodygi. Przygotowany farsz nakładać na 3-4 liście winogron i zawijać jak gołąbki. Ułożyć tolmy rzędami w garnku, obłożyć morelami. Następnie zalać wodą, dodać olej i przykryć talerzem. Potrawę dusić pod przykryciem na małym ogniu do miękkości.


Ryż na pilaw– Azerbejdżan
300 g ryżu, 50 g soli, łyżka mąki, olej, szafran, sól

Ryż moczyć 12 godzin w zimnej wodzie, przelać ciepłą wodą i gotować w 3 l do miękkości. Odcedzić, przelać ciepłą wodą. Mąkę wymieszać z niewielką ilością wody i łyżką oleju, przelać do rondla na rozgrzany tłuszcz. Ryż włożyć do rondla, gotować aż do pojawienia się pary. Polać z wierzchu rozprowadzonym we wrzątku szafranem.


Młoda pokrzywa z orzechami i czosnkiem – Dagestan
800 g młodej pokrzywy, 3 ząbki czosnku, 3 małe cebule, ¼ szklanki łuskanych orzechów, zielona pietruszka, świeża kolendra, koperek, sól, pieprz, tłuszcz do smażenia)

Dokładnie umytą pokrzywę ugotować w lekko osolonej wodzie. Orzechy i czosnek rozetrzeć z solą i pieprzem, dodać drobną posiekaną cebulę i pokrzywę. Całość podsmażyć i podawać z ziemniakami.

Pokój środa, 27 października 2010

Maraton bez mięsa

Niełatwo przekonać społeczeństwo do tego, że dieta wegetariańska jest zdrowa. Dobrym argumentem dla niedowiarków mogą być wegetarianie-sportowcy. A takich u nas niemało...

Klub VegeRunners tworzy grupa ludzi, których łączy pasja do co najmniej dwóch rzeczy:
wegetarianizmu i biegania. Sami o sobie piszą: Nie uważamy się za zawodowych sportowców, bliżej nam do pasjonatów sportu, a w szczególności biegania. Wspólnie promujemy etyczne i zdrowotne aspekty diety wegańskiej i wegetariańskiej, biorąc udział w zawodach biegowych w całym kraju i na świecie.

Co najważniejsze – trzymają się tej dewizy.
W Polsce wegeranersi oficjalnie działają od 2006 roku. Razem trenują, biorą udział w biegach, dyskutują na forum. O czym? Głównie o zbliżających się wspólnych startach i trenignach. Nie brakuje również rozmów codziennych: o diecie, nieskórzanym obuwiu sportowym czy kontuzjach.
Biegający wegetarianie dzielą się z innymi obiema pasjami. Wśród innych wegetarian i wegan promują uprawianie sportu, zachęcają do rozpoczęcia aktywności fizycznej. To ich początkujący biegacze pytają o najlepszą porę na trening i proszą o przepisy na lekkie przekąski „biegowe”.

Wśród sportowców VegeRunners szerzą ideę zdrowego, etycznego sposobu odżywiania się. Na imprezach masowych starają się przebić z wegańskim przesłaniem. Na swoim stoisku rozdają ulotki, odpowiadają cierpliwie na pytania i zachęcają do zmiany nawyków żywieniowych. W tym roku po raz trzeci pojawili się ze stoiskiem na Maratonie Warszawskim, często goszczą na największych polskich imprezach biegowych.
Jednak najważniejsze w ich działaniach są biegi. Startując w zielono-żółtych koszulkach, udowadniają innym biegaczom, że bez mięsa da się nie tylko żyć, ale i osiągać dobre rezultaty w sporcie! Już nieraz VegeRunnersi stawali na podium lub otrzymywali wyróżnienia na rozmaitych lokalnych imprezach biegowych. W klubie nie brakuje maratończyków, triatlonistów, jest nawet kilku ultramaratończyków.

VegeRunners są jako grupa bardziej widoczni dla organizatorów takich wydarzeń jak np. Maraton Warszawski. Swoimi działaniami wegetarianie-sportowcy chcą doprowadzić do wprowadzenia wegetariańskich i wegańskich posiłków podczas imprez biegowych.

– Z roku na rok nasze grono poszerza się o coraz większą liczbę zawodników. Obecnie w klubie jest około 60 biegaczy i biegaczek z całej Polski. W tym sezonie zorganizowaliśmy pierwsze w Polsce Wege Grand Prix w Półmaratonie, a na jesień planujemy spotkać się dużą grupą na 11 Maratonie Poznańskim i warszawskim Biegu Niepodległości – mówi Urszula Rzeszutek, zawodniczka klubu VegeRunners. – Z biegiem czasu zwracamy uwagę na to, że organizatorzy imprez biegowych coraz częściej biorą pod uwagę preferencje żywieniowe wegetariańskich zawodników. Również podejście samych biegaczy do diety wegetariańskiej i wegańskiej diametralnie się zmienia. Część zawodowych sportowców przyjmuje taki sposób odżywiania. Wynika to prawdopodobnie z większej dostępności artykułów i badań naukowych na temat wpływu diety roślinnej na nasze zdrowie i wydolność fizyczną – wyjaśnia Ula.


Więcej o działaniach Klubu dowiesz się na wegesport.pl




Zachowaj smak lata

Sezonowe owoce i warzywa to eksplozja smaku i aromatu. Nie da się ich zastąpić importowanymi czy szklarniowymi, możemy jednak zatrzymać ich czar na dłużej...

W naszym klimacie najbardziej płodną porą roku jest jesień. Zazwyczaj wtedy wyciągamy słoiki z głębi szafek, odkurzamy zeszyty z przepisami babci i zamieniamy nasze kuchnie w małe laboratoria.

Czy wiesz co jesz?
Bardzo często potocznie wszystkie gęste przetwory owocowe nazywane są dżemami. Jednak, wbrew pozorom, dżem i marmolada to nie to samo. A przecież są jeszcze konfitury i powidła!
Dżem definiuje się jako przetwór o galaretowatej konsystencji, który otrzymuje się przez gotowanie świeżych owoców z cukrem. Konfiturę natomiast smaży się na wolnym ogniu, nie zwiększając – jak w przypadku dżemu – ognia po rozpuszczeniu cukru. Owoce w konfiturze są wyczuwalne (całe bądź ich duże kawałki) nawet po przesmażeniu. Marmolada zaś musi być na tyle twarda, by dało się ją kroić nożem. Kiedyś sprzedawana była na wagę, w blokach. Powidła robi się ze śliwek węgierek, dawniej prażonych w kotłach przez wiele dni.

Jakie jeszcze zapasy na zimę możemy zrobić? W słoikach i butelkach zatrzymamy niemal każdy smak lata i jesieni – słodycz gruszek w konfiturach, cierpkość porzeczek w soku, zapach lasu w marynowanych grzybach. Nie zapominajmy również o sosach, syropach i chutneyach.

Od czego zacząć
Wybierając warzywa i owoce na przetwory, unikaj tych uszkodzonych i obitych. Po umyciu należy je koniecznie osuszyć, wilgoć może powodować pojawianie się pleśni.
Na przetwory słodkie najlepsze są owoce ledwie dojrzałe, ich aromat jest wtedy najpełniejszy (wyjątek stanowią śliwki, nawet przejrzałe nadają się np. na dżem czy powidła). Od świeżości owoców zależy także konsystencja gotowego produktu.

Sterylizacja naczyń
Słoik, w którym zamierzamy przechowywać przetwory, musi być nie tylko czysty „na oko”, lecz również jałowy, czyli pozbawiony bakterii, które mogłyby powodować psucie się produktów. Bakterie można usunąć poprzez wyparzanie bądź wyprażanie naczynia. Słoik należy wstawić do zimnej wody, doprowadzić do wrzenia i pozostawić w temperaturze ok. 90oC przez kwadrans. Można też, po umyciu, nie wyparzać naczynia, lecz wstawić je do rozgrzanego piekarnika i wyprażyć. Należy wyjąć je dopiero bezpośrednio przed napełnieniem gotowym przetworem.

Przepisy i resztę moich tekstów znajdziecie w Vege z października 2010


Pokój wtorek, 22 czerwca 2010

Która z nas nie marzy o odrobinie egzotyki? Smaczne i niecodzienne składniki pozwalają oderwać się od codzienności. Zwłaszcza gdy pogoda za oknem rozczarowuje, gdy kolejne godziny w pracy ciągną się niemiłosiernie albo właśnie pokłóciłyśmy się z ukochanym. Z pomocą mogą przyjść smaki rodem z Karaibów...

Ponad sto wysp, które często utożsamiamy z rajem na ziemi. Błękitne niebo, soczyście zielone palmy i mieniące się w słońcu plaże pokryte złotym piaskiem – ten obraz Karaibów sprawia, że kuchnia ich mieszkańców jest radosna, kolorowa oraz pełna owoców i warzyw.


źródło zdjęcia: wikipedia

Potrawy egzotyczne zazwyczaj kojarzą się z wysokimi cenami i żmudną pracą w kuchni. Na szczęście nie musi tak być, a przygotowanie poniższych dań zajmie Wam zaledwie kilka chwil.

Koktajl owocowy z rumem
2 szklanki soku z ananasa, szklanka mleczka kokosowego,3 duże banany, pół szklanki rumu (może być aromatyzowany), sok wyciśnięty z jednej limonki, pół łyżeczki świeżo startego imbiru
Wszystkie składniki dokładnie zmiksować, aż do uzyskania jednolitej masy. Jeśli koktajl ma być podany na śniadanie, zamiast rumu można dodać jeszcze jednego banana i ewentualnie łyżeczkę ekstraktu z wanilii.

Ekspresowa sałatka karaibska
1 mango, 2 banany, 2 limonki, puszka kukurydzy, 1/3 szklanki prażonych wiórków kokosowych, 1 mały ananas
Mango, banany i ananasa pokroić, wymieszać z kukurydzą. Skropić sokiem z limonek, następnie wsypać wiórki. Całość dokładnie wymieszać i ozdobić startą skórką z jednej limonki.

Zupa z dyni
400 g obranej i pokrojonej dyni, 3 szklanki bulionu warzywnego, szklanka mleczka kokosowego, 1 duża cebula, 2 ząbki czosnku, łyżeczka curry, 2–3 średnie ziemniaki, łyżeczka oleju, sól, pieprz
Drobno posiekaną cebulę i czosnek zeszklić w rondlu na łyżeczce oleju, w trakcie dosypując curry. Dodać ziemniaki i dynię, smażyć, ciągle mieszając. Zalać bulionem, dodać sól i pieprz. Gotować ok. 20 min na małym ogniu. Całość zmiksować, następnie dodać mleczko kokosowe, gotować aż do połączenia się składników.

Pokój wtorek, 27 kwietnia 2010

Królestwo bakłażana
Mało popularna w Polsce oberżyna jest głównym składnikiem większości potraw kaukaskich. Szczególne miejsce zajmuje w kuchni gruzińskiej. Najczęściej podawaną w Gruzji przystawką są roladki z grillowanych bądź smażonych plastrów bakłażana, które podaje się z pastą orzechową i kilkoma pestkami granatu.
Z głównych dań warto polecić adżapsandali – bakłażany faszerowane duszonymi pomidorami, papryką, ziemniakami i porem, z dodatkiem dużej ilości przypraw. Czasem nazwą tą określa się potrawę przypominającą potrawkę warzywną na bazie bakłażana.
Oberżynę w Gruzji je się również marynowaną, w formie pasty, duszoną, a nawet kwaszoną. W każdym sklepie bez problemu znaleźć można kilka wariacji na temat bakłażana.

(...)

Sosy
Do każdego niemal dania podaje się w Gruzji sos. Nawet do frytek ciężko dostać ketchup, w każdym barze otrzymamy za to miseczkę z sosem. Najczęściej będzie to tkemali, ostry, kwaśny sos na bazie śliwek i ostrej papryki, często zastępujący musztardę. Do przystawek popularnymi sosami są te na bazie orzechów: zwykły, sacivi i sacebeli.Podstawą każdego z nich są rozgniecione orzechy włoskie, czosnek i mielona ostra papryczka. Sosy gruzińskie robione są nieraz z zaskakujących składników, np. z derenia, granatu, mirabelek, tarniny czy winogron.